Organizmu się nie oszuka

      Bieg Marszałka w Sulejówku to bieg dla mnie szczególny. O ile pierwsze moje biegi to siedleckie Biegi Jacka w 2010 i 2012, o tyle zeszłoroczny szósty Bieg Marszałka był pierwszym moim biegiem poza rodzinnymi Siedlcami i tak naprawdę od niego zaczęło się regularne bieganie na poważnie i różnego rodzaju wyjazdy. Jeszcze dwa tygodnie temu podbudowany bieganiem w Mińsku Mazowieckim myślałem, że uda się dziś powalczyć o życiówkę, a przynajmniej drugi raz w życiu złamać pięćdziesiąt minut. Niestety życie zweryfikowało te plany. Kontuzja na treningu piłkarskim przed turniejem firmowym sprawiła, że dziś jeszcze nadal nie mogłem walczyć o świetny rezultat. A szkoda, bo pogoda do biegania i na dobre wyniki bardzo dobra. Chłodno jak na tą porę roku, bezwietrznie, słońce schowane, tylko od czasu do czasu wychylało się zza chmur. Tuż po biegu pojawiła się nawet delikatna mżawka. Niestety organizmu się nie oszuka. Biorąc pod uwagę okoliczności jedynym celem, jaki mogłem sobie postawić była poprawa o dwie minuty wyniku z zeszłego roku. Tuż przed biegiem tradycyjnie krótkie uroczystości pod pomnikiem Marszałka. Potem honorowy krótki przebieg w stronę startu właściwego. Wystrzał startera i początek biegu. Zacząłem bardzo powoli bojąc się podjąć ryzyko. Uraz mocno utrudniał normalny bieg. Dodatkowo bałem się, aby nie sforsować się za bardzo, bo następnego dnia kolejny bieg, gdzie na dobrym starcie zależało mi bardziej. Starałem się kontrolować czas, by dobiec w okolicach 55 minut.  W drugiej połowie dystansu, gdy ciało było już rozgrzane, a pod wpływem adrenaliny ból dokuczał dużo mniej przyspieszyłem dzięki czemu udało osiągnąć zamierzony cel z nawiązką, czyli mimo kontuzji poprawić zeszłoroczny rezultat aż o trzy minuty.

     Na koniec warto wspomnieć, że myślą przewodnią Biegów Marszałka organizowanych w Sulejówku z inicjatywy ruchu obywatelskiego – Grupy Inicjacyjnej Mieszkańców Sulejówka oraz organizacji pozarządowej – Towarzystwa Przyjaciół Sulejówku już od 2008 jest możliwie wierne przybliżanie ich do przedwojennych marszów Sulejówek – Belweder oraz nawiązanie do idei Piłsudskiego, który stale przypominał o konieczności wychowania pokoleń zahartowanych, rozumiejących potrzebę rozwijania szeroko pojętej kultury: zarówno tej wysokiej, jak i stricte fizycznej.  Bieg organizowany jest zawsze w połowie czerwca – na pamiątkę osiedlenia się Józefa Piłsudskiego w Sulejówku (13 czerwca 1923 roku). Będąc w Sulejówku warto wykorzystać okazję i odwiedzić także Dworek Milusin, gdzie znajduje się muzeum Marszałka. Wpisany do rejestru zabytków Dworek został zbudowany w w roku 1923  według projektu wybitnego polskiego architekta Kazimierza Skórewicza, a ofiarowany Marszałkowi przez oficerów legionowych. Józef Piłsudski mieszkał w nim z rodziną w latach 1923 – 1926. Wkrótce zostanie odtworzone oryginalne wyposażenie i wystrój wnętrz. Warto odwiedzić: www.muzeumpilsudski.pl

2014.06.14 Sulejówek (POL) – VII BIEG MARSZAŁKA – 54:13

Więcej zdjęć:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s