Rowerowe eskapady: Sosna-Kozółki

      Choć dziś żyjemy już w wolnym, niepodległym kraju Polska wzdłuż i w szerz nadal usłana jest wieloma reliktami naszej tragicznej, bolesnej przeszłości. Część z nich, jak na przykład pomniki i cmentarze Armii Czerwonej, do dziś budzi wiele kontrowersji i jest elementem wielu sporów natury historyczno-politycznej. Niektórzy domagają się ich likwidacji, gdyż są one nie tylko dowodem wdzięczności za wyzwolenie spod niemieckiej okupacji, ale także symbolem zakłamywania historii i próbą wymazania z pamięci dokonywanych przez żołnierzy radzieckich zbrodni i terroru. Szacuje się, że aktualnie mimo, iż od upadku komunizmu w Polsce minęło 25 lat w naszym kraju jest nadal ponad 300 pomników, obelisków, tablic które sławią Armię Czerwoną. Cmentarze, kwatery i mogiły, na których spoczywa około 700 tysięcy żołnierzy sowieckich zajmują powierzchnię 180ha. Dla porównania groby i cmentarze Wojska Polskiego zajmują powierzchnię około 22ha, a ofiar terroru 30ha.

Bez tytułu

       Korzystając z łagodnej zimy i pogody, która sprzyja rowerowym szaleństwom w tym roku sezon rozpocząłem już w pierwszych dniach stycznia. Póki co, są to raczej krótsze wycieczki kilkugodzinne. Na te dłuższe wyprawy przyjdzie jeszcze pora wiosną i latem. Ponieważ jak wielokrotnie podkreślałem bardzo lubię łączyć wyprawy rowerowe z odwiedzaniem ciekawych historycznie miejsc, jako cel swojej kolejnej podróży wybrałem położone nieopodal Siedlec miejscowości Sosna-Kozółki oraz Podnieśno, a konkretnie zlokalizowane tam cmentarze wojenno-jenieckie Armii Czerwonej. Cmentarze w Sośnie-Kozółkach i Podnieśnie to pamiątka po mało znanym, ale tragicznym epizodzie II wojny światowej na Podlasiu. W czasie II wojny światowej w okolicach Siedlec funkcjonował zbudowany w październiku 1941 Stalag 366 składający się z trzech podobozów w Siedlcach, Woli Suchożebrskiej i Podnieśnie. Więziono w nim kilkadziesiąt tysięcy jeńców, głównie żołnierzy radzieckich, ale także polskich i włoskich. Podobóz w Podnieśniu, zwany obozem „A”, miał obszar około 50ha i ogrodzony był drutem kolczastym. Pierwsze transporty jeńców przybyły zaraz po napaści hitlerowskich Niemiec na Związek Radziecki. Drugi obóz zwany obozem „B” zlokalizowany był w okolicach Woli Suchożebrskiej i miał około 100ha. W obozie przebywało kilkadziesiąt tysięcy więźniów. Warunki życia jeńców, którzy nocowali pod gołym niebem lub w wybudowanych przez siebie prymitywnych ziemiankach były tragiczne. Głód, zimno i epidemie powodowały dużą śmiertelność. Jeńcy organizowali bunty i ucieczki, które kończyły się krwawymi masakrami. W trakcie kilku ucieczek w drugiej połowie 1941 r. tysiącom jeńców udało się uciec do okolicznych lasów. Ludność polska udzielała im pomocy polegającej na ukrywaniu jeńców, dostarczaniu żywności i ubrań, leczeniu chorych, kierowaniu na wschód, a nawet uzbrajaniu i tworzeniu oddziałów partyzanckich. Dziś o tamtych wydarzeniach przypominają dwa cmentarze. Jeden w lesie nieopodal miejscowości Sosna-Kożółki, gdzie grzebani byli zamordowani jeńcy z Woli Suchożebrskiej i drugi położony w lesie nieopodal miejscowości Podnieśno. Oba wpisane są na listę zabytków.

      Swoją wyprawę rozpocząłem od cmentarza w miejscowości Sosna-Kozółki. Chciałoby się powiedzieć do trzech razy sztuka, bo dopiero za trzecim razem udało mi się odnaleźć cel swojej wycieczki. Pierwszy raz o tym miejscu usłyszałem dwa lata temu i planowałem je zobaczyć po drodze w czasie innej wyprawy rowerowej do Pałacyku w Patrykozach, Ponieważ nie to było wówczas głównym celem mojej wyprawy, a nie mając mapy nie chciałem tracić czasu na poszukiwania postanowiłem to odłożyć na inną okazję. Również za drugim razem nie miałem szczęścia. Położony w gęstym lesie z dala od zabudowań mały cmentarzyk trudno dostrzec, co sprawia, że trzeba się mocno natrudzić, by go wypatrzyć i odnaleźć. Jeszcze trudniej dotrzeć do cmentarza w Podnieśnie, o którym dowiedziałem się w zasadzie dopiero wczoraj. Żeby mieć okazję go zobaczyć trzeba przedzierać się wąskimi grząskimi leśnymi dróżkami, gdzie pełno różnego rodzaju chaszczy, kamieni i błota. Z jednej strony obniża to komfort wycieczki, z drugiej strony satysfakcja, że w końcu udało się zrealizować cel wyprawy jest dużo większa.

2015.02.22 Trasa: SIEDLCE – SOSNA-KOZÓŁKI – PODNIEŚNO – SIEDLCE (trasa: 62 km)

Więcej zdjęć (Sosna-Kozółki):

Więcej zdjęć (Podnieśno):